Leve it or leave it.
Ponieważ lubię Fedorę i RedHata, postanowiłem oswoić się z wynalazkami typu systemd i NetworkManager.
Tym razem chcę się skupić na NM, który od pierwszych wersji bardzo dojrzał. I dorobił się CLI :-)
Buduję sobie właśnie klaster Pacemakerowy w oparciu o Fedora 22 Server. Węzły działają w KVM, ale na różnych hostach. Dlatego zdecydowałem się stworzyć 2 sieci: bridged, do bezpośredniej komunikacji i "nat" do internetu i komunikacji host<->gość.
Profile połączeń
Coś pokręciłem i mimo użycia tego samego obrazu dysku, mam lekko inną definicję sprzętu obu węzłów klastra. W efekcie, na jednej maszynie powstały karty i profile połączeń w postaci: ensX a na drugiej ethX.
NAZWA UUID TYP URZĄDZENIE
ens4 b125be98-b025-4435-8af6-048cbf8c55de 802-3-ethernet ens4
ens3 2255e02d-dba1-4ecf-85fd-0f2bdab60ddb 802-3-ethernet ens3
Okazało się, że przy tworzeniu maszyn wirtualnych, na jednej z nich, użyłem emulacji kart Realtek a na drugiej VirtIO. Po wyprostowaniu tej od realteków mam coś takiego:
[root@lnx0 ~]# nmcli c s
NAZWA UUID TYP URZĄDZENIE
ens4 b125be98-b025-4435-8af6-048cbf8c55de 802-3-ethernet eth1
ens3 2255e02d-dba1-4ecf-85fd-0f2bdab60ddb 802-3-ethernet eth0
Dlaczego nie ma nowych? Bo MAC adresy ani lokalizacja urządzenia się nie zmieniły. Zmienił się tylko tym i moduł w jądrze. Dlatego potrzebuję wyprostować też nazwy połączeń z ensX na coś bardziej ludzkiego:
[root@lnx0 ~]# nmcli c modify ens4 connection.id bridged-eth1
[root@lnx0 ~]# nmcli c modify ens3 connection.id nat-eth0
[root@lnx0 ~]# nmcli c s
NAZWA UUID TYP URZĄDZENIE
bridged-eth1 b125be98-b025-4435-8af6-048cbf8c55de 802-3-ethernet eth1
nat-eth0 2255e02d-dba1-4ecf-85fd-0f2bdab60ddb 802-3-ethernet eth0
Hostname
Nazwy hostów też musiałem zmienić z szablonowego "lnx0" na pcmk-1 i pcmk-2. I znów z pomocą przychodzi nmcli:
[root@lnx0 ~]# nmcli general hostname pcmk-1
[root@lnx0 ~]# cat /etc/hostname
pcmk-1
[root@lnx0 ~]# hostname
pcmk-1
[root@lnx0 ~]#
Oczywiście trzeba zadbać o to, by nazwa rozwiązywała się do jakiegoś sensownego adresu IP, a potem ostrzegawczy strzał w tył głowy, żeby sprawdzić czy po reboocie wszystkie zmiany są na miejscu.
Podsumowanie
O Network Managerze pewnie można by napisać książkę. Opisałem tutaj jedynie niewielki fragment jego funkcjonalności, ot tak na zachętę. Jego wielką siłą jest CLI, które we współpracy z bash-completion i wbudowanycm helpem, daje bardzo wygodne i intuicyjne narzędzie do manipulowania ustawieniami sieci, i to bez konieczności ręcznego prucia plików z /etc/sysconfig/network-scripts i okolic :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz